Nie wiesz jaka usługa dla Ciebie? Pomogę wybrać najlepszą - zadzwoń! 504 001 295

Renata Szatecka Konsultacje CV

Dlaczego i jak gadać o kasie przed wspólnym zamieszkaniem?

Pieniądze w związku to temat, który często jest poruszany w rozmowach z przyjaciółką, ale zbyt rzadko w samym związku gdy jesteśmy na starcie relacji. Dziś kilka słów jak podejść do rozmowy o finansach.

Pieniądze szczęście dają. Jak podejść do rozmowy o finansach ze swoim partnerem?

I może nie da się za nie kupić miłości, to często ratują życie Twoje, Twoich bliskich, a dodatkowo sprawiają, że masz dach nad głową i jedzenie. Dlatego jestem zdania, że warto je jednak posiadać i się tego nie wstydzić 🙂 Pomimo tego, jak ważną rolę odgrywają w życiu naszym, naszych przodków to nadal jest to temat tabu. Nie mówimy w pracy ile zarabiamy, w ogłoszeniach nie ma nawet widełek. A, o zgrozo, często nawet nie wiemy ile pieniędzy ma nasz partner. Dlatego dziś chciałabym pogadać o tym ostatnim czyli o pieniądzach w związkach i dlaczego warto ten temat poruszać przed wspólnym zamieszkaniem.

Historia z życia. Kilka lat temu moja koleżanka poznała nowego chłopaka. Pracowali w tej samej firmie, on na wyższym stanowisku w innym obszarze. Dobrze się dogadywali, mieli podobne poczucie humoru – szybko zaczęli się spotykać. Po kilku miesiącach Wojtek zaproponował Elizie wspólne zamieszkanie. I choć była wniebowzięta to wiedziała, że nie stać jej w danym momencie na taki styl życia jaki prowadził Wojtek – duże mieszkanie, super samochód, trener personalny. Od początku studiów musiała utrzymywać się sama, a zależało jej także na poduszce finansowej.

Choć w głowie ciągle przekładała czas na rozmowę o kasie i bardzo się obawiała jak on na nią zareaguje (czy np. nie stwierdzi, że za szybko wchodzi w jego finanse?) zdecydowała się na rozpoczęcie dyskusji. Okazało się, że Wojtek nie przywiązuje się do pieniędzy – uważa, że są po to aby się nimi cieszyć, a i tak jutro ich wartość będzie mniejsza. Nie ma więc sensu trzymać ich na koncie. Dzięki dobremu wynagrodzeniu mógł pozwolić sobie na zakredytowanie mieszkania oraz samochodu. Między słowami szybko wyszło, że żyje od pierwszego do pierwszego. A jeśli pojawią się nagłe koszty, ma zawsze pod ręką kartę kredytową z której korzysta.

Dla Elizy było to spore zaskoczenie. Pomimo młodszego wieku miała oszczędności i konkretne cele co z nimi zrobi. Wychowywała się w domu gdzie potrzeba codziennej kawy latte z costy z kanapkę z grilla nie istniały. Celem było wzięcie w przyszłości jak najmniejszego kredytu (w sytuacji idealnej wcale) aby nie być zależnym od banku i nie stresować się chorobą/nagłym zwolnieniem z pracy itd. Dla nich obojga to była bardzo trudna rozmowa, ponieważ każdy z nich miał inne potrzeby i inaczej prowadzili swoje życie. Dopóki nie mieli wspólnych kosztów, a każdy żył „po swojemu” nie musieli się tym przejmować.

Ostatecznie po kilku miesiącach zrezygnowali ze wspólnego bycia ze sobą. Za kasą szedł też kompletnie inny styl życia, priorytety i potrzeby, których skali nie dostrzegali dopóki poważnie nie porozmawiali o pieniądzach i wspólnych celach.

Sama bardzo dobrze pamiętam moje zawstydzenie gdy pierwszy raz rozmawiałam o swoich finansach z osobą spoza rodziny, ze swoim partnerem. Nie wiedziałam czy to ile posiadam oszczędności to dużo, czy mało. Czy powinnam jeszcze więcej oszczędzać? (w moim przypadku to zawsze szło w tym kierunku ze względu na sposób wychowywania rodziców). Czy ta osoba nie stwierdzi, że nie radzę sobie finansowo? Czy może źle zarządzam swoim budżetem? Nie miałam żadnego porównania do elementu, który jednak jest dość kluczowy w naszym życiu. Tylko dlatego, że o tym się nie mówi. I nie chodzi mi teraz o to aby każdy obywatel świata, na Fb w info o sobie umieszczał stan swojego konta. Chodzi mi o większą otwartość w dyskusji na ten temat, między ludźmi którzy są nam bliscy i którym ufamy.

Sytuacje w życiu są różne, a każdy z nas wychowywał się w innym domu. Jedni mieli to szczęście, że rodzice świetnie zarabiali więc dzieci nigdy nie musiały zastanawiać się skąd biorą się pieniądze (co często przynosiło też negatywny skutek). Są też sytuacje gdy dorośli nie wiedzą jak zarządzać budżetem, ponieważ w rodzinie panowała bieda i pieniędzy po prostu nie było. Każdy dom to inna historia. I często to ona jest bazą do tego w jaki sposób każdy z nas podchodzi do pieniędzy. Pieniądze natomiast determinują styl naszego życia. Czy przez 2 lata nie odwiedzimy sklepu odzieżowego, ale za to będziemy mieć pieniądze na ekstra wakacje. Czy będziemy 3 razy na wakacjach w roku latając w strefie business, ale za to ciągle na karcie kredytowej. Dobrze jest więc wiedzieć jak swoje życie chce prowadzić druga połówka.

Pogadaj o jego rodzinnym domu

Jeśli bezpośrednia dyskusja bardzo Cię stresuje porozmawiaj ze swoim partnerem o jego rodzicach i tym, jakie panowały przekonania dotyczące pieniędzy w jego domu. Czy rodzice zabierali go na prywatne korepetycje, czy na urodziny dostawał prezenty (jeśli tak to jakie), jak było z kieszonkowym i czy rodzice uczyli go zarządzania własnym pieniądzem. A może mama zawsze powtarzała, że aby być bogatym trzeba kraść i tak tłumaczyła brak własnych budżetów? Dzięki takiej rozmowie lepiej zrozumiesz w jaki sposób do pieniędzy podchodzili jego rodzice. On sam może podzielić się z Tobą swoją perspektywą – czy to mu się podobało, jak teraz do tego podchodzi, czy o coś związanego z pieniędzmi miał pretensje do swojej rodziny.

Stwórz do dyskusji odpowiednie warunki

Uprzedź swojego partnera, że chcesz porozmawiać o sposobie zarządzania budżetem. Dobrym momentem będzie sytuacja gdy będziecie musieli podzielić się kosztem lub planujecie przeprowadzkę do wspólnego mieszkania. Wtedy taka rozmowa może wyjść naturalnie. Możesz także powiedzieć, że ostatnio przymierzasz się do stworzenia nowych celów finansowych i może moglibyście przegadać to razem, bo jesteś ciekawa jego perspektywy. Nie narzucaj swojego myślenia, a staraj się zrozumieć. Niezależnie czy Twój partner lubi ryzykowne transakcje na których może się bardzo wzbogacić albo dużo stracić czy też tak dużo oszczędza, że w swoim budżecie nie przewidział zakupu nowych skarpetek – nie oceniaj! Dla każdej ze stron taka rozmowa może być trudna i stresująca.
Dlatego powinna być poświęcona na wzajemne zrozumienie skąd dane podejście się bierze, a nie ocenianie czy ono jest dobre czy złe. Najgorsze co można zrobić to upokorzyć i porównywać do innych („Jak to możliwe że masz tak mało pieniędzy jeśli mój znajomy tyle zarabia, a ma już postawiony dom”),

Pieniądze w związku a Twój własny sposób na budżet

Taka rozmowa nigdy nie zadziała jeśli najpierw wypytasz partnera, a potem zamilkniesz, bo stwierdzisz, że się wstydzisz albo przestraszysz się oceny. On też mógł tak się poczuć, a zrobił krok w Twoją stronę. Poza tym jeśli jesteście ze sobą powinniście bazować na wzajemnym zaufaniu czyż nie :)?

 

Przeczytaj także Jak skutecznie zaplanować budżet domowy

 

Zostaw komentarz

2 komentarze “Dlaczego i jak gadać o kasie przed wspólnym zamieszkaniem?”

  1. Dzięki. Swietny artykuł. Dokladnie takie same wyzwania miała moja koleżnka, która bardzo mocno bała się rozmawiać o swoich finansach z swoim narzeczonym, podczas gdy powinna szczerze rozmawiać, pomimo znacznie niższych jej zarobków.

Zostaw odpowiedź

Copyright 2023 Onadlaniej.pl | Polityka prywatności